My, polani …

  Nie chodzi tu o drogę samodyscypliny opartej na siłowym odrzucaniu tych pokus i zwodniczych tęsknot – próby ich tłumienia wręcz je wzmacniają. Chodzi przede wszystkim o nabycie zdolności rozróżniania między sobą jako osobą, a tymi pociągającymi myślami. Następnie o nabycie zdolności rozpoznawania strategii ich demonicznych podstępów. Celem praktyki zalecanej przez Ewagriusza jest uwolnienie się od tych demonicznych wpływów, a polega ona na specyficznej metodzie samoobserwacji. Na „otwarciu oczu do środka”. Drabina do królestwa niebieskiego ukryta jest według niego w naszej duszy. To uwolnienie i oczyszczenie wewnętrzne, osiągnięcie poziomu beznamiętności, ma otwierać przestrzeń, w której ujawni się Duch Święty. Wtedy właśnie medytacyjny stan odmienionej świadomości pozwala doświadczyć „niebieskiego królestwa”.

  Jest to zgodne z tym, co Jezus mówi w Ewangelii św.Łukasza: „Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest»” (Łk 17.20,21).

  Bliskość królestwa niebieskiego to nie bliskość w sensie nadchodzącego czasu, lecz bliskość, która jest dostępna dla każdego człowieka w każdym czasie. Coś może być blisko w takim sensie, że zbliża się niezależnie od naszej woli jak np. burza albo świt. Coś jednak może być blisko, ale jest zależne od woli konkretnej osoby jak chociażby zjedzenie jabłka leżącego obok. „Królestwa niebieskiego” doświadczyć można wyłącznie pojedynczo i zależy to jedynie od indywidualnej woli człowieka w dowolnym momencie życia.

  Nie jest to jednak jasna i prosta instrukcja. Raczej tylko wskazanie, jak rozpocząć własną drogę do najważniejszego doświadczenia, które może być udziałem człowieka. Drogę ratującą wolność, zabezpieczającą przed zaprzedaniem własnej duszy złu. Jednocześnie Ewagriusz w dziele „O praktyce” ostrzega: „Niektóre zagadnienia ukryliśmy, inne zaciemniliśmy, aby nie dawać psom tego co święte i nie rzucać pereł przed wieprze. Będzie to jednak i tak jasne dla tych, którzy wstąpili na tę samą ścieżkę.”

  Opisany sposób odzyskiwania wolności i przestrzeni duchowej, dzięki wewnętrznemu poznaniu prawdy o źródłach zła, mógł dawać tę wielką siłę pierwszym chrześcijanom. Zwłaszcza, jeśli łączył się on z mistycznym, ale w jakiś sposób realnym doświadczeniem. Doświadczeniem czegoś, co według tych którzy to przeżyli, najtrafniej było nazwać „niebieskim królestwem”.

1 2 3 4 5 6 7 8